Dzienniki z Chin

Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach

Niedziela, 29 kwiecień 2007 godz. 13:21

Doświadczyłem dzisiaj, co to akupunktura. Gdzie, jak gdzie, ale w Chinach to rzecz powszechna. Ze względu na ból kolana od nadmiernych szaleństw na rowerze, zdecydowałem się zastosować 'igły'. Cały zabieg w szpitalu trwał 30 minut i kosztował w przeliczeniu 25 PLN. Lekarka bez wahania wbiła wkoło mojego kolana cztery igły. Do dwóch z nich podłączyła elektrody, które wysyłały lekkie impulsy (dziwne uczucie). Dwie pozostałe igły były zaopatrzone coś w kształcie końcówki cygara, lekki żar tlił się na samym końcu igiełek, cel - ogrzać igły. Poza tym nad kolanem ustawiono jakąś cieplną lampę. Po zabiegu nie czuje niczego dziwnego (ponoć czasem odczuwa się mrowienie i zakwasy), natomiast ból w kolanie prawie całkowicie ustąpił. W jakimś stopniu to na pewno dzięki akupunkturze, a poza tym nie forsowałem tej nogi dzisiaj.

Środa, 25 kwiecień 2007 godz. 02:25

Od wczoraj jestem posiadaczem domeny www.fotochiny.com ! Chcę jeszcze bardziej wypromować swoje zdjęcia i dotrzeć do większej liczby osób zainteresowanych krajem środka. Po ilości odwiedzin, a także liczbie otwieranych zdjęć dziennie widzę, że ogólnie zainteresowanie zdjęciami z Chin rośnie.

Poniedziałek, 23 kwiecień 2007 godz. 07:00

Już od jakiegoś czasu wiem, że w Chinach brakuje pilotów, zresztą zatrudniają już pilotów z zagranicy, próbowali też z Polakami w Shenzheńskich liniach lotniczych. Okazaju się, że w ciągu 6 lat muszą zatrudnić 12 000 pilotów. Martwię się tylko, że z braku pracowników zaczną zatrudniać kogo popadnie. W tym jakiś niedouczonych pilotów, obcokrajowców, emerytów, którzy zamiast bezpiecznego pilotowania będą tylko myśleli o stiuardesach i zabawie. Zresztą sam się już przekonałem o tym podczas lądowania z białym pilotem, właśnie w Shenzhen. Przy doskonałych warunkach atmosferycznych tak przyłożył samolotem o pas startowy, że aż skrzydła się ugięły podczas tego dziwnego i nagłego lądowania.

Czwartek, 19 kwiecień 2007 godz. 07:06

Jakoś nie podniecam się mistrzostwami Euro w Polsce. Wiadomości wydają mi się śmieszne: stadiony, druga linia metra, autostrady, hotele, nowe linie kolejowe. Przecież każde europejskie państwo (już nie mówiąc o Chinach) ma taką infrastrukturę na co dzień. Fajnie, że w Polsce coś się zmieni, ale przecież to powinno się zmieniać w normalnych warunkach, nie tylko w czasie specjalnych wydarzeń. A zaraz okaże się, że do budowy stadionów będą zatrudniali chińskich robotników, żeby było taniej i szybciej.

Środa, 18 kwiecień 2007 godz. 10:44

Ostatnio Polak stwierdził w Chinach, że tutaj system funkcjonuje bardzo dobrze. Każdy ma pracę, a tym samym ma zajęcie. Robotnicy noszą w nosidełkach kamienie na budowie, sprzątaczki chodzą ulicami i placami, w aptece przy każdej półce obsługa, każdy budynek z ochroniarzami. Ten naród ma pracę, produkuje, wymyśla, tworzy, budyje, sprząta, czyści, myje, remontuje, konstruuje, naprawia, pilnuje porządku. Po prostu nikomu nie brakuje zajęcia, bo jak człowiek nie ma co robić to siedzi i wymyśla. Władza mu się nie podoba, postrajkowałoby się, podwyżki możeby dali, może się zwolnić z tej roboty?! Z nudów ludzie mają różne głupie pomysły i nie są produktywni.

 

Udostępnij na Facebooku!

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone