Dzienniki z Chin

Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach

Poniedziałek, 20 czerwiec 2016 godz. 08:45

Polska obudziła się po 12 latach... przypomnieli sobie, że są Chiny! Odwiedzili prezydenta Xi Jinpinga, a teraz on odwiedza Polskę. Mam wrażenie, że w tej chwili współpraca będzie się odbywała na warunkach chińskich. Kraj Środka może wybierać i przebierać w partnerach. Doskonale współpracują z Niemcami i Francuzami od dekady. Zastanawiam się, komu zależało na tym, żeby Polska nie aspirowała do roli chińskiego partnera w Europie? Nie będę wprost oskarżał, ale mam swoją koncepcję. Niemcom na pewno nie jest na rękę import/eksport bezpośredni z Chin i do Chin. Na pewno nie jest im na rękę rozwój linii kolejowej z Chin do Polski (chociaż jest to dużo droższy transport niż morski). Na pewno też nie jest korzystny rozwój polskich portów. To wszystko było przez lata wyhamowane. Teraz działania są po prostu spóźnione. Dużo zależy od władz Chin, a my co najwyżej możemy inicjować współpracę, bo wiadomo, że w oczach przeciętnego Chińczyka nie jesteśmy silnym krajem w Europie. Niestety sami na to zapracowaliśmy od 1989 roku.

Poniedziałek, 18 kwiecień 2016 godz. 07:13

Zauważyłem ostatnio siedząc z przodu w nowej taksówce VW w Shenzhen, że kierowca jest bardzo zajęty telefonem komórkowym. Co skrzyżowanie i jakieś dłuższe oczekiwanie na światłach to sprawdzał swój smartfon. Jak się okazało był bardzo zajęty sprawdzaniem sytuacji na giełdzie papierów wartościowych. W którym kraju taksówkarze grają na giełdzie? Jak on w ogóle ma na to czas? Jak widać pewne aplikacje umożliwiają inwestowanie pieniędzy w czasie wykonywania zupełnie innego zawodu. Oczywiście do czasu aż spowoduje stłuczkę śledząc stan swoich inwestycji.

Piątek, 15 kwiecień 2016 godz. 07:50

Muszę zweryfikować kolejny stereotyp dotyczący Chin. Przeciętny Polak myśli, że w Chinach ludzie żyją za miskę ryżu, kupują jakieś syfiaste zabawki, a elektronika użytkowa jest na poziomie Afryki. Otóż elektronika w Chinach jest teraz bardzo zaawansowana. W każdym metrze można zobaczyć setki ludzi korzystających z najnowszych telefonów Apple i Samsunga. Jest też wiele chińskich marek, które są bardzo zaawansowane jak chociażby pożądany w Polsce XiaoMi, całkiem sprawnie działają też telefony Vivo, które są bardzo popularne w Kraju Środka. Żona korzysta teraz z XiaoMi Redmi 3, który kupiliśmy za około 500 PLN. Ze smutkiem patrze, jak szybko funkcjonuje ten telefon. W podobnych cenach w Polsce mamy niektóre modele Nokii i Samsunga, które w mojej ocenie są o połowę wolniejsze i mają częste 'zastoje' na przykład przy oglądaniu filmów lub otwieraniu bardziej wymagających stron www. Zaznaczę też, że przeciętny Chińczyk nie korzysta nawet z tableta. Dobry telefon jest wystarczający do pracy, rozrywki i przeglądania informacji. Oczywiście najpopularniejszą aplikacją, która jest otwarta w każdym telefonie w Chinach jest WeChat (darmowe rozmowy online, video-rozmowy, transfer pieniędzy, płatności, wyszukiwanie znajomych i funkcje podobne do Facebooka). Może trudno w to uwierzyć, ale nawet chińscy rolnicy korzystają z telefonów z internetem 4G. Niektórzy prowadzą nawet sklepy online oferując swoje warzywa. Niesamowity postęp technologiczny. Może jeszcze nie Japonia, ale już prawie ;-).

Niedziela, 10 kwiecień 2016 godz. 13:52

Odwoził nas dzisiaj wynajęty chiński kierowca w prowincji Hunan. Standardowo pod lusterkiem przywieszka z portretem wodza Mao (w Hunan to dosyć typowe, pisałem o tym chyba jeszcze w 2005 roku). Po pewnym czasie włączył jakąś dyskotekową, chińską muzykę. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie videoclip na DVD, który wyświetlał mu się na monitorze. Grupa białych ludzi w letnich strojach, jakieś wakacyjne zabawy, na scenie Dj, pomyślałem, że może coś z Rosji?! Po chwili na dole ekranu logo RMF Maxx ;-). Okazało się, że video pochodziło z jakiejś imprezy w Polsce. Nie wiem tylko jaki miało związek z muzyką chińską? Albo ktoś to tak zmontował, a w Kraju Środka to bardzo prawdopodobne, albo muzyka była osobno, a film osobno. Jak widać mamy coraz więcej wspólnego.

Wtorek, 5 kwiecień 2016 godz. 16:13

Uber Taxi wyraźnie odebrał pracę tradycyjnym taksówkom w Chinach. Jak obserwuję w Shenzhen złapanie taksówki na ulicy to żaden problem - nie zależnie od tego czy jest wieczór, czy weekend. Pamiętam czasy, kiedy trzeba było chodzić w centrum miasta nawet 20-30 minut, żeby znaleźć wolnego taksówkarza. W Szanghaju zdarzyło nam się szukać szofera ponad godzinę, w końcu przypadkowo wsiedliśmy pod jakimś hotelem - tylko dlatego, że inny klient (gość hotelowy) zrezygnował z kursu. Teraz wielu naszych znajomych korzysta z aplikacji Uber i zwykle płacą o 30-50% mniej za kurs w stosunku do zwykłej taksówki.

 

Udostępnij na Facebooku!

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone