Dzienniki z Chin

Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach

Środa, 21 luty 2018 godz. 10:38

Chińczycy modlą się raz w roku i chyba wystarczy. Oczywiście w okresie Chińskiego Nowego Roku świątynie są oblegane. U nas kontrowersyjne jest zbieranie darowizny na tacę. W Kraju Środka niektóre świątynie mają płatny wstęp! W okresie świąt wstęp jest czterokrotnie droższy np. w wigilię nowego roku i w nowy rok. Wczoraj świątynie buddyjskie były oblegane, bo czczono boga pieniędzy, majątku. W Chinach niewiele osób regularnie chodzi do świątyń. Modlą się właśnie teraz w okresie nowego roku i w potrzebie (w myśl zasady jak trwoga to do Boga). Często modlą się o pieniądze zamążpójście, sukcesy zawodowe, w mniejszym stopniu o zdrowie.

Środa, 14 luty 2018 godz. 01:38

Już za 2 dni Chiński Nowy Rok, rozpocznie się Rok Psa. Świętujemy w prowincji Zhejiang razem z bliższą i dalszą rodziną. Wczoraj byliśmy na wspaniałej kolacji, około 20 osób, dwa stoły zastawione pysznościami: tofu, wołowina z cebulką, pierożki smażone, kraby, ryba na parze, warzywa, korzeń lotosu nadziewany ryżem słodkim itd. Do tego tradycyjnie szkockie whiskey, to taki miks tradycji i nowoczesności. Było gwarno, wesoło, wiele toastów. Wyjątkowa atmosfera świąt. Teraz będziemy świętować 2 tygodnie.

Poniedziałek, 25 grudzień 2017 godz. 09:01

Pewien Chińczyk przypomniał wszystkim na WeChacie (najpopularniejszy komunikator na smartfony w Chinach), że Chińczycy za bardzo zajmują się zachodnią kulturą. Przypomniał wszystkim, że data 26 grudnia to nie "pier.... Święta Bożego Narodzenia, ale rocznica urodzin wodza Mao Zedonga"! Może byłoby to zrozumiałe, gdyby odwołał się do innych świąt w Kraju Środka czy chińskich obyczajów (które zresztą na stałe są obecne w kalendarzu księżycowym), ale urodziny Mao?! Poważnie... jak widać niektórzy nadal żyją pod wpływem silnej propagandy z przeszłości.

Piątek, 20 październik 2017 godz. 03:33

Mam wrażenie, że ruch uliczny w Chinach jest jak płynąca woda w strumieniu. Zawsze znajdzie ujście. Skrzyżowania są tak zakorkowane, że stosowanie jakichkolwiek przepisów nie miałoby uzasadnienia. Policja jest bardzo tolerancyjna. Zmiany pasów, skręcanie z niewłaściwego pasa, przepychanie się między pieszymi, autami i rowerzystami to tutaj codzienność. Co ciekawe jest mało stłuczek przy tym stylu jazdy. Poza tym nikt się nie irytuje, gdy inne auto wciska się i przejeżdża w odległości dosłownie 5cm. Dla wielu obserwatorów ten ruch uliczny jest szokujący, ale wygrywa zaradność. Byle do przodu.

Wtorek, 21 marzec 2017 godz. 13:39

W 2005 lub 2006 roku rozmawiając na forum z pewną Polką, która osiedliła się w Hong Kongu wdałem się kiedyś w nerwową dyskusję. Kobieta miała męża z Hong Kongu i na 'zwykłych' Chińczyków z kontynentu (Mainland) patrzyła z pewną pogardą. Naśmiewała się wtedy, że w Shenzhen można sobie kupić sprzęt Panascanica, Somy itp. Chodziło jej oczywiście o tanie podróbki z celowo przekręconymi literkami i podobnie brzmiącymi nazwami znanych marek. Teraz chce mi się śmiać z jej opinii, gdy widzę Roberta Lewandowskiego reklamującego Huawei. Większość Polaków zna już i podziwia telefony Xiaomi, wielu potrafi tą nazwę prawidłowo wymówić. To są marki, które osiągnęły bardzo dobry poziom zaawansowania technologicznego i pokonały już takich konkurentów jak Samsung czy Apple. Pamiętam, że jeszcze 2-3 lata temu każdy Chińczyk posługiwał się i-Phonem lub Samsungiem, im nowszy, im większy tym lepiej. Obecnie wielu Chińczyków bez skrępowania posługuje się telefonami Xiaomi, Lenovo, Huawei, Vivo, Oppo czy TCL. Jeszcze dziesięć lat temu ludzie pokroju tej Polki z Hong Kongu naśmiewali się z chińskich wyrobów. Ja teraz śmieję się z tego, że te produkty stały się tak popularne nawet w Polsce i bynajmniej nie są synonimem taniej chińskiej podróbki. Chiny zrobiły miliony małych kroków w kierunku rozwoju, postępu technologicznego. Oczywiście można im zarzucić, że na czymś się wzorowali, coś zapożyczali, podrabiali, ale przecież przez dziesięciolecia byli narodem odizolowanym od reszty świata. Myślę, że obecnie są na bardzo dobrej drodze i podziwiam ich ambicje i ciężką pracę.

 

Udostępnij na Facebooku!

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone